Mam plan

Jak to mawiał Egon Olsen. Wcześniej często myślałem o kwestii poderwania kobiety w kategoriach 0-1, w sensie próba i albo się uda, albo nie. Zawód, kolejna próba i – o zgrozo – cały czas focus tylko na jednej kobiecie – zamiast jednocześnie grać na kilku frontach.

Po przestudiowaniu teorii daygame, wygląda na to, że pomiędzy 0 (porażką) a 1 (łóżkiem) jest długa i kręta droga. W związku z tym, bazując na teorii daygame (och jak to naukowo brzmi) wyznaczam sobie plan – szczebelki drabiny. I jak to na szczebelkach drabiny – może da się zrobić krok na 2 szczeble, ale na 5 chyba nie.

  1. Pokonać strach przed podejściem do kobiet (approach anxiety).
  2. Podtrzymać rozmowę minimum kilka minut.
  3. Rozmowy zakańczać wymianą kontaktów.
  4. Zamieniać rozmowy w randki.
  5. Prowadzić „udane” randki.
  6. Randki zamieniać w spotkania u mnie (lub u niej?).
  7. Spotkania u mnie/ u niej zakańczać konsumpcją znajomości.

Droga wydaje się długa, kręta i wyboista – ale wiele przykładów PUAs udowadnia, że można przeinaczyć się z kogoś tragicznie kiepskiego wobec kobiet (czyli mnie) w faceta, który utrzymuje regularne relacje łóżkowe z więcej niż jedną kobietą. A wszystko to efekt nabycia zestawu umiejętności, ćwiczenia, uczenia się na błędach, dopasowywania do sytuacji, kalibracji podejść/rozmów/randek.

Rozmyślając ostatnio o moich niepowodzeniach w tej sferze, doszedłem do następujących wniosków, jeśli chodzi o sukces z kobietami.

Jednym z pierwszych, zerowych warunków jest „nie odstraszenie” kobiety. Nie udawało mi się to, bowiem:
– nie utrzymywałem kontaktu wzrokowego
– byłem zdecydowanie niepewny siebie, często niezdecydowany
– na imprezach itp miałem idiotyczne odzywki, w stylu czy tu już byłaś, jak się bawisz itp (acz ponoć ważniejsze jest jak się coś mówi, niż to co się mówi)

Jeśli nie odstraszę kobiety takimi właśnie zagrywkami, przychodzi czas na element drugi – wzbudzenie atrakcyjności. Jest to póki co materia dla mnie raczej niezbyt zbadana i doświadczona, ale z mojego zestawienia teorii wobec moich doświadczeń wynika, że jednym z pierwszych kroków w tej sferze będzie zlikwidowania w sobie tzw. Nice Guy, czyli faceta, który zgadza się na wszystko wobec kobiet, jest zawsze dostępny, ugodowy itp itd. Hasło do przeszukania w tym temacie: Breaking Rapport / how to stop being nice guy.

No i gdzieś po środku pomiędzy odstraszeniem a budowaniem atrakcyjności jest też brak okazywania intencji czy też ukrywanie ich. Skąd kobieta ma wiedzieć, że chodzi mi o to czy o tamto, skoro robię wszystko, by nie dać po sobie znać? Zresztą one i tak to wiedzą, co czyni całe moje zachowanie chyba najgorszym możliwym scenariuszem.

Daygame – źródła wiedzy

Nieocenionym źródłem wiedzy o daygame (przynajmniej dla mnie) jest Youtube – niestety znakomita większość materiałów jest po angielsku, więc znajomość tego języka jest przydatna do podrywu kobiet :). Poniżej kilka moich ulubionych „wykładów” o przeróżnych aspektach podrywania kobiet związanych z daygame, ale nie tylko.

Numero Uno, jednocześnie my favourite coach – James Marshall, mówi o etapach gry – od Approach Anxiety, przez „multiple lovers” aż po The One. Zwraca też uwagę na pułapki w każdym z tych etapów.

Numero Duo: Znany chyba wszystkim Sasha Daygame mówi o Approach Anxiety (ogólnie cały kanał 21 convention to kopalnia wiedzy na temat dating & samorozwoju, adresowany do mężczyzn).

Daygame – podstawy – w mega prostym i przejrzystym streszczeniu przez kolejnego ważnego gracza, Yad’a, też dużo cennych wskazówek:

James „Social Coach” stracił swoje dziewictwo w wieku 27 lat. Kolejny raz przespał się z kobietą w wieku 31 lat. Aktualnie jest chyba koło 40tki, wyrywa tylko piękne panny z min. magistrem a idealnie doktoratem, zwiedził pół świata i znakomicie mówi o najpopularniejszych błędach popełnianych przez facetów w trakcie podrywania kobiet.

Tego pana miałem okazję słuchać osobiście podczas jednego z kameralnych wykładów w Londynie – kolejna, cenna perspektywa na daygame wraz z najważniejszymi błędami popełnianym w grze. Jon Matrix:

Jedno z ostatnich odkryć – kanał RSD Max – tutaj Max mówi o sposobach pokonywania Approach Anxiety:

I jeszcze raz my fav coach – o tym czego pragną, czy też oczekują kobiety od mężczyzny. I nie chodzi tu o już chyba oczywistą dla ciebie pewność siebie. Tego jednego wykładu słuchałem chyba z kilkadziesiąt razy – tyle tam cennych informacji o relacjach kobieta-mężczyzna. Jeśli z tej całej listy miałbym wybrać jedno video, to chyba byłoby to właśnie to.

W poszukiwaniu informacji o daygame po polsku trafiłem ostatnio na bloga TD DayGame, który okazał się kolejną niesamowitą kopalnią wiedzy o podrywaniu w dzień, randkach i ogólnie daygame – stronę ogólnie pochłonąłem w kilka dni (jeszcze studiuje jej angielską część) i gorąco polecam lekturę TD, szczególnie, że dotyczy w znakomitej większości polskich realiów i naszych rodzimych kobiet.